Jak nauczyć psa spokoju? Sposoby na wyciszenie i odpoczynek psa. 

Trafiliście tu szukając odpowiedzi na pytanie “jak nauczyć psa spokoju”? 

Odpoczynek to stan umysłu i ciała, który pies może osiągnąć – ale nie na komendę. Rolą opiekunów jest nie tyle “nauczenie” psa spokoju, co stworzenie optymalnych warunków sprzyjających relaksowi.

Jak to zrobić? W tym artykule zebrałam sprawdzone porady, które pomogą wprowadzić spokój do codziennego życia waszych psów.

Spis treści:

  1. Odpoczynek: stan czy komenda
  2. Genetyczne predyspozycje psów do spokoju  
  3. Jak świadomie wprowadzić spokój do życia naszych psów?
  4. Fundament spokoju: spełnienie kluczowych potrzeb psa
  5. Architektura relaksu: stworzenie warunków do odpoczynku
  6. Narzędzia do wyciszenia: zaproszenie psa do relaksu
  7. Bonus: czego unikać?

Odpoczynek to stan, nie komenda 

Zanim przejdziemy do sedna, zadajmy sobie szczere pytanie: komu tak naprawdę jest potrzebny do szczęścia spokój – psu czy opiekunom? 

Jeśli ze względu na własną wygodę marzycie o tym by wasz pies miał wbudowany przycisk “OFF”, który wyłączy go na zawołanie – myślę, że warto przewartościować sobie tę koncepcję.

Odpoczynek jest jedną z fundamentalnych psich potrzeb – jest bezpośrednio związany z fizjologią zwierząt.

To stan, w którym organizm przechodzi w tryb regeneracji. Wtedy:

  • Energia może być przekierowana na istotne procesy metaboliczne jak np. trawienie,
  • Mięśnie, stawy i tkanki mają szansę na regenerację fizyczną,
  • Układ nerwowy reguluje się, obniża się poziom hormonów takich jak kortyzol,
  • Mózg przetwarza to co wydarzyło się w ciągu dnia i utrwala sobie zdobyte informacje.

Powyższe procesy biologiczne przekładają się bezpośrednio na stabilność emocjonalną, kondycję fizyczną, a także zdolność do nauki. Jasne jest zatem, że jakościowy odpoczynek to przede wszystkim inwestycja w dobrostan waszych psów! A w konsekwencji – komfort waszego wspólnego życia. 

Dlatego rolą opiekunów powinno być stworzenie psu warunków do wyciszenia, a nie tylko wymaganie od psów spokoju.

Genetyczne predyspozycje psów do spokoju  

Skoro odpoczynek to naturalna potrzeba – czemu w takim razie nie wszystkim psom przychodzi on z łatwością? 

Częściowo odpowiedzialne są za to predyspozycje genetyczne. Kluczem do zrozumienia temperamentu danego typu rasy jest historia jej użytkowania. Musimy pamiętać, że psy były przez wieki hodowane w konkretnych celach. Stawiane przed nimi zadania definiowały, które cechy – np. poziom czujności, gotowość do działania, czy reakcję na bodźce – opłacało się w nich wzmacniać lub eliminować.

Im więcej tego typu cech odziedziczonych po przodkach, tym większą skłonność do pobudzenia będzie mieć nasz pies – a wyciszanie się może być dla niego wrodzonym wyzwaniem.

Tego typu predyspozycje nie dotyczą jedynie psów rasowych, ale też kundelków – sami zresztą pod tym kątem robiliśmy naszym psom badania DNA. Geny oczywiście nie przesądzają o wszystkim, ale uświadomienie sobie, że temperament psów jest częściowo zakodowany w ich pochodzeniu, pozwala lepiej ocenić ile wsparcia będą potrzebować w procesie wyciszania się.

Przy tej okazji w ramach dygresji polecam wam webinar “Etologiczne podejście do zachowań problemowych u psów” etolożki Kim Brophey, która tłumaczy dlaczego wiele tzw. „problemów behawioralnych” to tak naprawdę efekt genetycznych predyspozycji psów i niedopasowania ich do współczesnych warunków (z naszym kodem afiliacyjnym FISIA20 macie na niego -20% zniżki).

Gdy już wiemy o uwarunkowaniach genetycznych naszego psa, jak w takim razie dostosować działania wspierające jego relaks?

Jak świadomie wprowadzić spokój do życia naszych psów?

Aby skutecznie wspierać nasze psy w osiągnięciu stanu relaksu, musimy działać metodycznie. 

Poniżej przedstawiam konkretne sposoby wsparcia spokoju, pogrupowane na trzy główne filary: fundamentalne potrzeby, architektura spokoju i narzędzia do wyciszenia.

Taki podział ułatwi zaplanowanie i wdrożenie konkretnych strategii krok po kroku, choć w rzeczywistości obszary te będą się wzajemnie uzupełniać i przenikać. 

Fundament spokoju: spełnienie kluczowych potrzeb psa 

Zanim poprosimy psa o odpoczynek, upewnijmy się, że jego podstawowe potrzeby są zaspokojone — i to w sposób dostosowany do jego indywidualnych predyspozycji. Należą do nich m.in.:

Potrzeby spacerowe 

Spacer to coś więcej niż tylko załatwienie potrzeb fizjologicznych psa. Nie chodzi w nim też o tzw. „wybieganie” psa po to, by go zmęczyć. 

Wartościowa rutyna spacerowa powinna zapewnić psu optymalną aktywność fizyczną i możliwość eksploracji otoczenia. Balans tych elementów może oczywiście ewoluować zależnie od czasu, potrzeb i indywidualnego kontekstu. 

W kontekście dążenia do obniżenia napięcia u psów świetnie sprawdzają się tzw. decompression walks. Nasze psy regularnie jeżdżą na spacery dekompresyjne – traktujemy je jako odskocznię od miasta. Taka formuła mi pozwala psu na „bycie psem” w naturalnym środowisku, bez natłoku bodźców. Daje szansę na kopanie, tarzanie, swobodny ruch i wiele innych korzyści. 

Węszenie 

Węszenie to dla psa sposób na zdobywanie informacji o otaczającym go świecie. Jednocześnie obniża tętno psów, co naturalnie prowadzi do wyciszenia. 

Choć sklepy zoologiczne reklamują psie maty węchowe jako najlepszy sposób na wyciszenie, wcale nie byłby to mój pierwszy wybór dla każdego psa. Ponieważ wypełniane są jedzeniem, kontekst węszenia jest już nieco inny i może skutkować pobudzeniem. Źle dobrany poziom trudności tego typu zabawek też może prowadzić do frustracji. Dlatego o wiele bardziej polecam skupić się na korzystaniuz węszenia jako z naturalnej strategii poznawania otoczenia. 

Gryzienie i żucie 

Gryzienie to coś więcej niż tylko szczenięca faza rozwojowa, czy irytujący nas w dorosłym życiu psa nawyk. Psy potrzebują memłać, podgryzać, lizać i żuć, by rozładować napięcie. Już nawet kilka minut takiej rytmicznej czynności potrafi skutecznie pomóc w samoregulacji i przejściu w stan spokoju.

Na rynku dostępne są specjalne lickimaty do smarowania mokrym jedzeniem (wolę je od klasycznych kongów ze względu na niższy potencjał frustracji), jak szeroka selekcja naturalnych i syntetycznych gryzaków. 

Sen

Wiemy już, że pies musi mieć zapewnioną odpowiednią dawkę aktywności, aby móc efektywnie wypoczywać. Jako opiekunowie możemy jednak wpaść w pułapkę nadmiaru – zasypując psa ciągłymi atrakcjami o wysokiej intensywności. I choć robimy to w dobrej wierze, by pies był szczęśliwy, może go to przebodźcować.

Chroniczne przestymulowanie jest wrogiem spokoju – organizm, zalany hormonami, nie będzie w stanie wejść w stan regeneracji. Niestety, często mylnie interpretujemy ten stan. Widząc psa, który jest pobudzony czy rozemocjonowany, niesłusznie kojarzymy to z nadmiarem energii. W efekcie zamiast pomóc, możemy pogorszyć sytuację – proponując psu jeszcze więcej aktywności aby go “zmęczyć”. Taki system nerwowy pracuje już na granicy wydolności, a my dokładamy mu kolejnych bodźców nakręcając w ten sposób spiralę przemęczenia, z której psu będzie bardzo trudno się wydostać.

Nie możemy też zapominać, że głęboki, jakościowy odpoczynek wygląda u psów inaczej niż u ludzi – dorosły pies potrzebuje nawet kilkunastu godzin snu na dobę! Dlatego tak ważne jest zapewnienie mu nie tylko czasu, ale i przestrzeni do odpoczynku.

Architektura relaksu: stworzenie warunków do odpoczynku

Nawet najbardziej spełniony pies może mieć problem z relaksem jeśli nie ma poczucia bezpieczeństwa we własnym domu. Jak zbudować mu do tego odpowiednie warunki?

Własne miejsce

Każdy pies powinien mieć w domu „swoje” miejsce, które będzie jego osobistym azylem. Najczęściej będzie to po prostu legowisko (łóżeczko), mata lub klatka. Jakie cechy powinny spełniać żeby być strefą relaksu?

  • Komfort
    Miejsce odpoczynku powinno być na tyle duże, by pies mógł swobodnie ułożyć się w swojej ulubionej pozycji. Warto też dopasować jego kształt i materiał do indywidualnych preferencji.
  • Lokalizacja
    Psie miejsce do odpoczynku powinno znajdować się w możliwie spokojnym zakątku domu – z dala od ciągów komunikacyjnych czy hałasu. Każde miejsce można dodatkowo odizolować od bodźców – tworząc przytulną jamkę przykrywając klatkę kocykiem, wysłaniając okna na wysokości legowiska, a nawet włączając maszynę która wygeneruje biały szum dla psa w pomieszczeniu.
  • Poczucie bezpieczeństwa
    Miejsce odpoczynku powinno być wolne od zakłóceń – nikt nie powinien tam psa niepotrzebnie zaczepiać, głaskać, budzić czy zagadywać. To przestrzeń, do której pies może się wycofać mając pewność, że nikt nie będzie mu tam przeszkadzał.

Schematy zamiast sztywnej rutyny

Często powtarza się, że rutyna daje psom poczucie bezpieczeństwa. To częściowo prawda – ale z pewnym zastrzeżeniem.

Sztywne trzymanie się jednego harmonogramu może sprawić, że pies stanie się zbyt zależny od rzeczy, które przecież mogą się zmienić – czasem niezależnie od nas. Zmiana pracy, przeprowadzka czy inne życiowe zwroty potrafią wywrócić codzienność do góry nogami, a wtedy nagła modyfikacja rutyny może spowodować u psa niepokój lub frustrację.

Dlatego zachęcam do tego, by nie traktować rutyny dosłownie.

Zamiast tego lepiej zainwestować w budowanie sprawdzonych schematów, które można stosować bardziej elastycznie. Dadzą psu poczucie przewidywalności w danym scenariuszu, a dzięki nim łatwiej będzie odnaleźć się przy ewentualnych zmianach w harmonogramie wspólnego życia.

Narzędzia do wyciszenia: zaproszenie psa do relaksu

Tworząc psu bezpieczne środowisko i przewidywalne schematy wspieramy proces wyciszenia. Warto też sięgnąć po narzędzia, które dadzą psu zielone światło do wejścia w stan relaksu – proste zabiegi, które posłużą jako dodatkowy impuls do odpoczynku niezależnie od miejsca czy sytuacji. Tego typu rytuały zakomunikują psu: jesteś ze mną bezpieczny, możesz się wyciszyć.

Masaż relaksacyjny: dotyk spokoju

Wyciszenie musi płynąć od wewnątrz. Czy da się zatem zaprosić psa do wejścia w stan relaksu? Jako opiekunowie mamy potężne narzędzie do aktywnego wspomagania tego procesu – nasz dotyk.

Świadomy dotyk jest jednym z najprostszych narzędzi wyciszających. Nie chodzi oczywiście o przypadkowe, mechaniczne głaskanie – ale o uważny kontakt w formie uspokajającego masażu.

Masaż relaksacyjny pomaga psu rozluźnić napięcie mięśniowe i obniżyć ogólny poziom pobudzenia. Jego ideą jest to by pies najpierw odnalazł spokój w ciele, a potem w emocjach.

Ale to też sposób na wzmocnienie naszej więzi z psem. Taka relacja z opiekunem oparta na zaufaniu może być fundamentem dla szybszego uspokojenia się w różnych sytuacjach. Jeśli rytuał masażu zostanie wprowadzony prawidłowo, pies z czasem zacznie kojarzyć nasz dotyk z poczuciem bezpieczeństwa – i sam będzie szukał tego kontaktu, gdy będzie potrzebował ukojenia.

Jednak aby dotyk faktycznie był dla psa odprężający powinien spełniać pewne kryteria. Najlepiej poznać podstawowe techniki masażu pod okiem specjalisty. Nasza Fisia przez długi czas chodziła na tego typu zabiegi do zoofizjoterapeutki, która ostatnio zaprosiła ją do bycia modelką w autorskim kursie skierowanym do opiekunów chcących w warunkach domowych przeprowadzić relaksacyjny masaż psów zgodnie ze sztuką. Dzięki temu my też nauczyliśmy się masować nasze psy samodzielnie!

Sesja nicnierobienia

W świecie pełnym możliwości łatwo zapomnieć, że psy – tak jak my – potrzebują też czasem chwili, by zwyczajnie nic nie robić. Nie dlatego, że są zmęczone, ale po to by bez presji działania mieć szansę na prawdziwy reset. Bo jak już ustaliliśmy, ciągłe “robienie czegoś” potrafi być dla psów dodatkowym obciążeniem.

Tymczasem spokojne bycie “tu i teraz”, obserwowanie otoczenia, leżenie w jednym miejscu, czy zajmowanie się swoimi sprawami we własnym tempie to nie lenistwo czy nuda. To świadomy trening równowagi emocjonalnej – zdolność bycia obok wydarzeń, a nie w ich centrum.

Dlatego umiejętność “nicnierobienia” to jedna z najbardziej cennych form samoregulacji. Jak wprowadzić ten protokół relaksacyjny do codziennego życia naszego psa? Przede wszystkim pamiętając, że spokój nie wymaga komendy ani nagrody. Wystarczy nasza obecność i odpowiednie warunki (zakładając, że podstawowe potrzeby psa zostały już spełnione).

Rytuał tego typu warto wprowadzać w sytuacjach, które są dla psa maksymalnie łatwe – np. w domu. Na początek wystarczy na chwilę usiąść lub położyć się obok miejsca naszego psa, na tyle blisko na ile jest to dla niego komfortowe. Nie zachęcamy do aktywności, zamiast tego – po prostu jesteśmy. Możemy wspierać go w wyciszeniu spokojnym głosem czy dotykiem. Możemy stopniowo wydłużać takie sytuacje, aż pies będzie w nich autonomiczny.

Z czasem można spróbować przenieść taki rytuał postoju na zewnątrz. Czemu? Często zakładamy, że spacer musi oznaczać aktywność: aport, trening, interakcje z innymi psami. A przecież to też czas na swobodną eksplorację, węszenie i obniżanie napięcia.

Na początku, jeśli wprowadzimy podczas spaceru takie przymusowe przystanki na nudę, pies może być niespokojny. Ale jeśli po jakimś czasie sam z siebie usiądzie, położy się lub po prostu zwolni, będziecie na dobrej drodze. W pewnym momencie „nicnierobienie” stanie się dla psa nie tyle ćwiczeniem, lecz sposobem na samodzielne wyciszanie się – i potężnym narzędziem na powrót do równowagi emocjonalnej w obliczu bodźców.

Czego unikać by nie wymuszać odpoczynku na zawołanie?

Skoro omówiliśmy dobre sposoby na wprowadzenie spokoju do psiej codzienności, warto też wspomnieć o tym czego unikać w tym temacie. Czemu? Bo próby wymuszania spokoju w niewłaściwy sposób mogą psu wręcz zaszkodzić.

Przykładem działania, które może być kontrproduktywne, jest nagradzanie spokoju przy użyciu smakołyków – trochę tak, jakbyśmy uczyli psa sztuczki czy innego zachowania. Takie szkolenie samo w sobie może być jak najbardziej w porządku! Ale musimy mieć świadomość, że wówczas ćwiczymy z psem nie tyle odpoczynek, co jednak posłuszeństwo i grzeczne czekanie (przydatne skądkinąd w wielu innych sytuacjach).

Kontekst treningowy może aktywizować psa, generując w nim pobudzenie – czyli przeciwieństwo odprężenia, które chcemy osiągnąć. Dla niewprawnego oka taki stan może wyglądać jak rozluźnienie – bo pies leży i nie rusza się. A tak naprawdę zamiast się wyciszyć, będzie czujny i skupiony na nas w oczekiwaniu nagrody.

Podsumowanie: czy (i jak) można nauczyć psa spokoju?

Sformułowanie “nauka spokoju” jest niezwykle mylące! Zamiast próbować uczyć psa odpoczynku, skupmy się na całościowym podejściu do stworzenia warunków do naturalnego wyciszenia. Nie traktujmy relaksu jak kolejnej komendy, bo nigdy nie będzie reakcją na rozkaz. Głęboki spokój nie jest wyuczonym zachowaniem tylko stanem, w który pies wchodzi, gdy ma zaspokojone potrzeby, poczucie bezpieczeństwa i przestrzeń, by naprawdę się odprężyć.

Czy zatem istnieją sposoby na to by wspomóc wyciszenie u psa? Zdecydowanie tak. Czasem nie trzeba wiele by pies sam odnalazł drogę do odpoczynku; wystarczy kilka prostych sposobów na przywrócenie równowagi psim emocjom. Ale niektóre psy będą potrzebować dodatkowego wsparcia i przewodnika w tym procesie. Może to wymagać naszej cierpliwości i większej uważności na indywidualne potrzeby – będą one wtedy najlepszym dowodem na naszą miłość i świadomość jako opiekunów.


Źródła użyte przy pisaniu artykułu:

  • Pulse Study “At the heart of the walk”
  • Small Animal Massage Therapy: A Brief Review and Relevant Observations, Topics in Companion Animal Medicine 2017
  • Zofia Zaniewska-Wojtków, Piotr Wojtków, Szczeka, merda, mówi: Jak być najlepszym człowiekiem swojego psa
  • Kim Brophey, Meet Your Dog: the game-changing guide to understanding your dog’s behavior

Magdalena Kobus • HAU@FISIA.PL

Kynoedukatorka, dyplomowana trenerka i behawiorystka psów, specjalistka w dziedzinie komunikacji – zarówno tej psiej, jak i ludzkiej.

Zawodowo zajmuję się pisaniem, tworzeniem treści edukacyjnych i strategii komunikacji. Prowadzę warsztaty, wykłady, a także instagrama i bloga z poradami dla opiekunów i opiekunek psów. Współpracuję z markami oferującymi usługi lub produkty dla psów: znając specyfikę branży, usprawniam ich komunikację z klientami.
Moją misją jest promowanie świadomej opieki nad psami i odpowiedzialnej adopcji. Wierzę, że psy zasługują na nasze zrozumienie, a relację z nimi warto budować w oparciu o empatyczną komunikację oraz metody pracy zgodne z naukowo potwierdzonymi standardami z zakresu etologii, wiedzy o potrzebach i szkoleniu psów.

Zobacz też

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *