Bezpieczeństwo psa w aucie: atestowane akcesoria, zasady

Czy wiecie jak zadbać o bezpieczeństwo psa w samochodzie?

Podpowiadamy co robić i w jakie akcesoria zainwestować, by podróżowanie z psem autem było nie tylko bezpieczne, ale i komfortowe. Dla wszystkich współpasażerów.

Ten tekst nie jest sponsorowany – to po prostu efekt naszego obszernego researchu w tym temacie! Omawiamy w nim sprawdzone osobiście przez nas i nasze psy (kliknij żeby od razu przeskoczyć do interesującej cię sekcji):
paski do szelek (i to czemu nie działają),
atestowane szelki do auta,
transportery i klatki z atestami,
– a także maty, barierki, osłony i inne gadżety samochodowe.

Czy pies musi być zapięty w aucie? Przepisy a zdrowy rozsądek

Polskie przepisy nie zakazują jednoznacznie przewożenia psa autem bez zapięcia. Art. 60 ust. 1 Ustawy Prawo o ruchu drogowym zabrania jedynie “używania pojazdu w sposób zagrażający bezpieczeństwu osoby znajdującej się w pojeździe lub poza nim”. Ale przepisy to jedno – w końcu w Polsce jeszcze w latach 90. na tylnym siedzeniu auta nie trzeba było zapinać pasów, a obowiązek stosowania fotelików dla dzieci wprowadzono dopiero w 1999 roku. Czy to, że było to wtedy legalne, znaczy że było to bezpieczne?

Dlatego to, że pies nie musi być zapięty w aucie – nie znaczy, że nie powinien.

W 2019 roku Volvo zleciło przygotowanie raportu „Keeping Pets Safe on the Road”. Wynika z niego jasno, że aby zwiększyć bezpieczeństwo w trakcie jazdy nawet dwukrotnie, wystarczy uniemożliwić psu swobodne chodzenie po samochodzie. Co dzięki temu wyeliminujemy?

  • Pies może spowodować szarpnięcie kierownicą czy zablokować nam dostęp do skrzyni biegów – bo np. pociągnie nas za rękaw albo wskoczy na kolana.
  • Pies może odwrócić naszą uwagę od drogi w krytycznym momencie – bo np. zacznie lizać nas po twarzy czy wyglądać za bardzo przez okno.
  • W razie kolizji pies może przerażony wybiec na drogę i uciec lub wpaść pod inne auto – bo np. ktoś otworzy drzwi by pomóc się nam wydostać z samochodu po wypadku.

Największym zagrożeniem jest jednak to, co przecież znamy z lekcji fizyki i praw dynamiki Newtona. W momencie zderzenia pies albo przeleci przez okno albo wbije się w kierowcę lub pasażera, w zależności od tego w której części auta akurat będzie. Nasza malutka, 5-kilowa Funia przewożona bez pasów w samochodzie jadącym ledwo 80 km/h, w momencie kolizji zmieniłaby się w ponad 200-kilowy pocisk!

Ale jak w takim razie unieruchomić psa w samochodzie, skoro system pasów bezpieczeństwa przystosowany jest do ludzi, a nie do zwierząt? Jest kilka możliwości.

“Paski” samochodowe czyli czemu unieruchomienie psa nie wystarczy

Uniemożliwienie psu swobodnego chodzenia po samochodzie ma w świetle prawa przede wszystkim ochronić nas – ludzkich pasażerów – przed spowodowaniem wypadku, lub przynajmniej zminimalizować jego skutki. Ale czy chroni też psa? Nie zawsze – wszystko zależeć będzie od tego, jakich akcesoriów do tego użyjemy.

Niestety – to, co w sklepach zoologicznych opisane jest jako psie „pasy do samochodu”, wcale nie równa się pasom bezpieczeństwa! Tego typu zapinki ma w ofercie wiele sklepów z akcesoriami dla psów, bo to gadżet bardzo prosty i tani w produkcji. Wygląda jak króciutka smycz: z jednej strony zakończona specjalną klamrą (do wpięcia do zaczepu w aucie), a z drugiej karabińczykiem (do zapięcia przy szelkach psa*).

*Takiego paska nigdy nie wolno przypinać do obroży! Nawet przy drobnej kolizji przeciążenia są tak duże, że pasek ciągnący za obrożę w najgorszym wypadku złamie psu kark, a w najlepszym mocno nadwyręży kręgi szyjne.

Według nas nazwa pas bezpieczeństwa czy pas samochodowy dla psa na tego typu akcesoria jest myląca. Bo to zwyczajnie zapinka do szelek, która:
– Tak, uniemożliwi psu chodzenie po samochodzie.
– Nie, nie ochroni psa przed skutkami kolizji drogowej.

Naszym zdaniem taka zapinka nadaje się ew. do krótkich jazd w miejscach z dużym ograniczeniem prędkości lub minimalnym ruchem drogowym, przy jednoczesnym zachowaniu maksymalnego bezpieczeństwa na drodze.

Co istotne, nawet jeśli tego rodzaju zapinka sama w sobie będzie atestowana – bo w ofercie sklepów pojawiły się i takie gadżety – przypięcie jej do zwykłych szelek spacerowych też nie ochroni psa w razie poważniejszej kolizji. Czemu? Bo nawet pomimo zapiecia, przy większych prędkościach zwykłe szelki pewnie i tak po prostu pękną pod wpływem przeciążeń. Obrazują to np. crash testy przeprowadzone przez amerykańską organizację Center for Pet Safety:

Z tego samego powodu sposób na to by “przewlec” pasy bezpieczeństwa przez zwykłe szelki typu guard też nie będzie idealny. Ciężar pociągnięcia powinien rozłożyć się wówczas na ciele psa bardziej równomiernie – pod warunkiem, że jedziemy wolno; ale zwykłe szelki mogą już tych przeciążeń nie wytrzymać przy większych prędkościach.

Co zapewni psu bezpieczeństwo w razie kolizji? Przegląd akcesoriów z crash testami

Według naszego researchu w temacie przewożenia psów w samochodzie, najlepsze będą produkty, które pozytywnie przeszły specjalne testy zderzeniowe (tzw. crash testy) z użyciem psich fantomów w ośrodkach certyfikujących. Tylko one są w stanie zagwarantować pełne bezpieczeństwo psa w samochodzie.

Poniżej znajdziecie przegląd akcesoriów samochodowych dla psów, które mają tego typu atesty. Ich proces certyfikacji jest transparentny i precyzyjnie opisany na stronie producenta, najczęściej wraz z nagraniami z crash testów.

Opisujemy też, w które akcesoria zdecydowaliśmy się zainwestować i kupiliśmy je sami dla naszych psów. Jeśli doceniacie nasz research i chcecie skorzystać z naszych poleceń, będzie nam miło jeśli zrobicie to korzystając z podanych przez nas w tekście linków afiliacyjnych w ramach Ceneo – na cenę waszych zakupów to nie wpłynie, a my dostaniemy wówczas mikroskopijną prowizję od waszych kliknięć lub zakupów.

Jak wybrać atestowane szelki samochodowe dla psa

Specjalne, atestowane psie szelki samochodowe przewleka się przez prawdziwe pasy bezpieczeństwa w aucie – dzięki temu w momencie wypadku pies jest zabezpieczony tak samo jak inni pasażerowie.

Można zabrać je ze sobą także do samochodu znajomych czy do taksówki, jeśli musimy nią przewieźć psa. Tak samo jak dziecko, pies powinien być w nich zapięty na tylnym siedzeniu, by nie być narażonym na obrażenia spowodowane otwarciem poduszki powietrznej.

Choć atestowane psie szelki są świetne przy dłuższych trasach i większych prędkościach, to żadne z nich nie nadają się na szelki spacerowe! Są o wiele bardziej zabudowane i w dotyku wręcz “pancerne” (przynajmniej nasze), by lepiej amortyzować ciało psa w razie kolizji. Najlepiej więc by pies miał na sobie oprócz nich też obrożę, żeby przy wychodzeniu z auta można było wygodnie “przepiąć” go do smyczy.

Minusy? Prawidłowe założenie szelek i przewleczenie ich przez samochodowe pasy chwilę zajmuje – podobnie jak rozebranie z nich psa po skończonej jeździe. Dla niektórych psów takie “twarde” szelki samochodowe mogą być też mniej wygodne w czasie jazdy. Ale nadal – uważamy, że bezpieczeństwo jest zawsze ważniejsze niż chwilowa niewygoda.

Tego typu szelki z crash testami były pierwszą samochodową inwestycją dla naszych psów. Zdecydowaliśmy się na szelki Kurgo Impact, bo były bez problemu dostępne do kupienia w Polsce z darmową dostawą i opcją zwrotu. Mają nieco inną rozmiarówkę, niż ta do której jesteśmy przyzwyczajeni – dobiera się je według zakresu wagowego psa, nie obwodu w klatce piersiowej. Kupiliśmy je w rozmiarze małym – S i średnim – M dla naszych psów ważących nieco ponad 11 i 5 kg.

W ramach naszego researchu znaleźliśmy też inne modele szelek z atestami, które nie mają polskiego dystrybutora:

  • Sleepypod Clickit (choć na stronie producenta można zamówić je z dostawą do Polski)
  • Ruffwear Load Up

Jak wybrać atestowany transporter do przewożenia psa w aucie

Kolejnym bezpiecznym sposobem przewożenia psów w samochodzie są certyfikowane transportery (klatki) do samochodu. Od zwykłych transporterów zwierzęcych różnią się przede wszystkim tym, że pozytywnie przeszły specjalne crash testy.

Ale klatka do samochodu to nie klatka kennelowa! Dlatego rozmiar transportera samochodowego musi być precyzyjnie dopasowany do psa zarówno pod względem jego rozmiaru (wagi, wielkości) jak i anatomii (wysokości, długości tułowiu czy łap). Co to oznacza?

  • Należy bezwzględnie przestrzegać limitów wagowych określonych dla danego modelu – bo to one dają gwarancję niezawodności sprzętu i bezpieczeństwa psa w razie wypadku.
  • Dobrze dobrany transporter samochodowy nie może być dla psa za mały, ani za duży!

Oto czego dowiedzieliśmy się korespondując z producentem 4pets przy dobieraniu naszych klatek:

“Rzeczą, na którą należy zwrócić uwagę przy zakupie klatki dla psa, jest upewnienie się, że pies ma w niej tak mało miejsca, jak to możliwe, ale tyle, ile potrzeba. Oznacza to, że pies powinien być w stanie usiąść, położyć się i obrócić w klatce. W najlepszym przypadku co najmniej trzy ściany boczne powinny dotykać psa, gdy leży zwinięty. Czemu? Bo im więcej wolnego miejsca zwierzę ma do swobodnego poruszania się w klatce, tym większa szansa, że odniesie obrażenia podczas wypadku lub nagłego hamowania.”

Podróżując w takiej atestowanej klatce pies nie musi być też niczym dodatkowo zabezpieczony, więc może być ubrany dowolnie – w szelki lub obrożę.

Na rynku dostępne są dwa rodzaje atestowanych transporterów samochodowych:
– Klatki na siedzenie samochodowe auta; dla mniejszych psów,
– Klatki montowane w bagażniku; dla większych psów.

Sami zdecydowaliśmy się na model klatki 4pets Caree na siedzenie samochodowe. Ten model to tzw. one size: nie występuje w innych rozmiarach. Jest bezpieczny dla psów ważących maksymalnie 15 kg. Jeśli macie większego psa i szukacie klatki do bagażnika, możecie sprawdzić certyfikowane transportery samochodowe 4pets w większych rozmiarach, Sleepypod czy Variocage.

Skąd mieć pewność, że wybrany rozmiar transportera samochodowego będzie faktycznie odpowiedni dla waszego psa? Można sprawdzić wymiary danego modelu na stronie producenta i porównać je z legowiskiem czy klatką kennelową, a nawet pobawić się w odrysowanie ich na kartonie i zbudowanie atrapy transportera. Tego typu certyfikowane klatki to już droższe sprzęty, więc warto mieć pewność, że zostaną dobrane jak najlepiej i rozważyć przy tym wszystkie aspekty.

Przykład? Dla naszej Fisi, która waży nieco ponad 11 kg, model klatki 4pets Caree (do max. 15 kg) jest wagowo OK, ale “rozmiarowo” – na styk. Przynajmniej w teorii. Bo w praktyce wiemy, że dobrze czuje się w takich przestrzeniach – w domu często układa się do snu zwinięta w kłębek tam gdzie ma “ciasno” i przytulnie (zdarza jej się władować do klatki naszego drugiego, dwa razy mniejszego psa!). W transporterze samochodowym nie spędza zazwyczaj aż tak dużo czasu by pozycja stała się dla niej niewygodna, a na dłuższych trasach i tak robimy postoje. Wiedzieliśmy też, że o wiele mniej stresuje ją podróżowanie na tylnej kanapie niż w bagażniku. Dlatego zdecydowaliśmy się na zakup modelu Caree. I faktycznie – chętnie do niego wskakuje i w nim podróżuje.

Po zakupie transportera samochodowego polecamy dać psu chwilę na oswojenie z nim w domu, a potem w samochodzie “na sucho”, przed jazdą. Zwłaszcza, jeśli nigdy wcześniej nie miał do czynienia z żadną klatką. To, jak dużo czasu powinna zająć taka nauka, jest już kwestią indywidualną.

Jak widać na zdjęciach mamy wersję szarą klatki Caree. Dostępna jest też wersja czarna, na którą pewnie zdecydowalibyśmy się dziś – ze względu na praktyczniejszy, ciemny materiał poduszki, na którym mniej widoczne byłyby odciski psich łapek ubłoconych po spacerze. Wewnętrzny pokrowiec do materaca można jednak prać w pralce więc zachowanie czystości nie jest dużym problemem.

Klatkę Caree montuje się na tylnej kanapie samochodu lub ewentualnie, po dezaktywacji poduszki powietrznej – na przednim siedzeniu. Można użyć do tego specjalnych wpinek do systemu isofix (sprzedawanych oddzielnie), albo po prostu – pasów samochodowych, które przewleka się według instrukcji producenta. Ten model sprawdza nam się zresztą świetnie przy dwóch psach – klatki zamontowane są u nas na tylnej kanapie obok siebie. Klatka Caree otwiera się na dwie strony, więc jeśli chcecie kupić tylko jedną – nie ma znaczenia, po której stronie ją zamontujecie.

Inne przydatne gadżety do podróżowania autem z psami

Podest lub rampa do samochodu

Podesty, schodki, lub rampy samochodowe mają za zadanie ułatwić psu wejście i wyjście z auta.

Jasne – większość psów poradzi sobie doskonale wskakując do samochodu samodzielnie. Ale szczeniaki, psy starsze, lub te ze zwyrodnieniami czy kontuzjami ortopedycznymi potrzebują często dodatkowego ułatwienia w postaci platformy do bagażnika lub na siedzenie.

Zoofizjoterapeutki i zoofizjoterapeuci polecają też podesty w przypadku gdy psy, nawet te zdrowe, podróżują w samochodzie dłuższy czas. Wówczas, w momencie gdy dojeżdża się na miejsce, stawy psa będą narażone na duże obciążenie przy wyskakiwaniu z samochodu po takim wymuszonym bezruchu – platforma pomoże to złagodzić.

My sami używamy jako podestu dziecięcego podnóżka z Ikei – przydaje się psom zwłaszcza, że muszą “wcelować” się w otwór swojej klatki wskakując do samochodu. A poza tym jest lekki i mieści się bez problemu w naszym aucie. Dla psów, które nie lubią plastikowych powierzchni sugerujemy wybranie specjalnej rampy lub dodatkowe podklejenie podestu antypoślizgowym materiałem (my kupiliśmy taki do wyłożenia szuflady i zrobiliśmy to klejem na gorąco).

Osłonki na okna samochodowe

W internecie można obejrzeć mnóstwo śmiesznych filmików, na których pies wychylony jest przez okno w trakcie jazdy samochodem. Sierść rozwiana przez wiatr, jęzor na wierzchu, zachodzące słońce – brzmi super? Niestety to zwyczajnie niebezpieczne. Pół biedy, jeśli pies zabezpieczony jest przy tym paskiem do szelek. Naszym zdaniem lepiej po prostu trzymać okna po stronie psa zamknięte. Tym bardziej, że wtedy możecie zamocować na nich osłony przeciwsłoneczne, które dodatkowo wyciemnią i wychłodzą nieco siedzenie od strony psa.

A jeśli tak jak my w naszym poprzednim samochodzie nie macie klimatyzacji i potrzebujecie zrobić w samochodzie przewiew, można zamocować w nich specjalne akcesoria do zabezpieczenia otwartych okien.

Na rynku są różne plastikowe kratki – znaleźć je można przez internet po hasłach “kratka wentylacyjna / kratka bezpieczeństwa do okna / szyby samochodu / dla psa”. Ale my kupiliśmy sobie materiałowe osłony, które uniemożliwią psu wyskoczenie z okna, a jednocześnie są przeciwsłoneczne.

To czarne, elastyczne “koszulki” zrobione z gęstego, siateczkowego materiału, naciągane na drzwi od góry, tak by wysłonić okna. Dla pełnego bezpieczeństwa polecamy otwierać okno “na zakładkę” z materiałem, nie opuszczając go do samego końca. Są bardzo rozciągliwe więc dość uniwersalne i będą pasować do większości samochodów. W internecie można wyszukać je po haśle “moskitiera na okno samochodowe“.

Ochrona tapicerki: mata samochodowa dla psa

Mata samochodowa to specjalny pokrowiec na siedzenia. Nie ma mocy magicznych – zadba o bezpieczeństwo nie tyle psa, co tapicerek w samochodzie. Powinna być wodoodporna i łatwa do wyprania. Wtedy ochroni kanapy auta przed sierścią, brudem, piachem i błotem, ale sprawdzi się także przy psach cierpiących na chorobę lokomocyjną. Sprawi, że nie będziemy się stresować pobrudzeniem samochodu.

Mata powinna mieć obowiązkowo otwory na pasy bezpieczeństwa. Jeśli wybierzecie model w formie kołyski na tylną kanapę (wówczas materiał układa się tam na kształt litery U), to w razie ostrego hamowania na światłach uniemożliwi psu wpadkę za siedzenie. Zablokuje też możliwość przeskoczenia do przodu na fotel pasażera. Choć tak naprawdę o obydwie rzeczy powinny zadbać raczej atestowane szelki lub klatka.

Matę samochodową pokazaną na zdjęciach w tym tekście dostaliśmy w prezencie od firmy BeBobi – to kołyska na całą tylną kanapę, model KUKO + Paper.

Dla bezpieczeństwa psa: adresówka

W czasie podróży, tak samo jak na spacerze, pies powinien mieć na sobie adresówkę. To identyfikator z numerem telefonu opiekuna i imieniem psa. Przyczepiamy go do szelek lub obroży. Oprócz tego powinien mieć też czip, zarejestrowany w międzynarodowej bazie danych zwierząt. Tam profil zwierzęcia można uzupełnić większą ilością danych i kilkoma numerami telefonu.

W razie poważniejszego wypadku, jeśli (odpukać) opiekun trafi do szpitala, po odbiór psa z miejsca zdarzenia zostanie wezwane schronisko właściwe dla gminy, na której terenie doszło do wypadku. Numer telefonu, a także te dodatkowe dane kontaktowe sczytane z czipa, mogą przyspieszyć proces odbioru psa po wyjściu ze szpitala lub przez rodzinę poszkodowanych w wypadku opiekunów.

Gdzie kupić adresówkę, jaką wybrać? Najprostszą można zrobić naprędce nawet z breloka adresowego do kluczy, do którego wkładamy karteczkę z danymi! Trwalsze metalowe blaszki z grawerem można zamówić w większości punktów grawerniczych albo na Allegro. Ale niestety obijają się, wydając nieprzyjemne dźwięki.

Dlatego my przerzuciliśmy się na ciche adresówki noszone na stałe na szyi w formie cienkiej linki paracord z numerem telefonu wypisanym koralikami – dostaliśmy je w prezencie ze sklepu Szopsy (z kodem “FISIA” kupicie je tam z rabatem -10%).

O czym jeszcze pamiętać przed samochodową wycieczką z psem?

Jeśli wybieracie się z psem na większą wycieczkę lub wakacje, warto pamiętać o kilku rzeczach.

My przed dłuższą trasą nie karmimy psów, lub dajemy im o wiele lżejszą porcję posiłku niż zwykle. Jeśli wasze psy cierpią na chorobę lokomocyjną, warto zawczasu omówić z weterynarzem możliwość wspomagania ich lekami w trakcie jazdy.

O bezpieczeństwo psa w samochodzie i na wycieczce zadba także dobrze skompletowana apteczka pierwszej pomocy. Nie zapominajcie też o dokumentach psa – książeczce zdrowia z aktualnym szczepieniem przeciw wściekliźnie i ew. paszporcie, jeśli wybieracie się za granicę.

Zdjęcie książeczki zdrowia dla psa otwartej na miejscu na szczepienie przeciwko wściekliźnie


Podstawa w trakcie podróży to wystarczająco częste postoje na psią toaletę i nawodnienie.

Zawsze miejcie ze sobą zapas wody dla psa. My kupiliśmy sobie specjalny bidon Trixie, którego nakrętka jest jednocześnie miseczką, można mieć zwykłą butelkę wody i podróżną miseczkę. I oczywiście – nie tylko w czasie postojów, ale nigdy – nie zostawiajcie psów zamkniętych w nagrzanym samochodzie.

To tyle! Jeśli macie swoje sprawdzone sposoby lub akcesoria do podróżowania, chętnie je poznamy. A sobie i wam życzymy wielu spokojnych, wygodnych i bezpiecznych podróży z psami.

Źródła:
– Raport „Keeping Pets Safe on the Road

– Progressive’s survey about how to travel with a dog or cat in the car
Crash testy Kurgo
Crash testy Sleepypod Clickit
Crash testy Ruffwear Load Up

Ustawa Prawo o ruchu drogowym

Magdalena Kobus • HAU@FISIA.PL

Kynoedukatorka, dyplomowana trenerka i behawiorystka psów, specjalistka w dziedzinie komunikacji – zarówno tej psiej, jak i ludzkiej.

Zawodowo zajmuję się pisaniem, tworzeniem treści edukacyjnych i strategii komunikacji. Prowadzę warsztaty, wykłady, a także instagrama i bloga z poradami dla opiekunów i opiekunek psów. Współpracuję z markami oferującymi usługi lub produkty dla psów: znając specyfikę branży, usprawniam ich komunikację z klientami.
Moją misją jest promowanie świadomej opieki nad psami i odpowiedzialnej adopcji. Wierzę, że psy zasługują na nasze zrozumienie, a relację z nimi warto budować w oparciu o empatyczną komunikację oraz metody pracy zgodne z naukowo potwierdzonymi standardami z zakresu etologii, wiedzy o potrzebach i szkoleniu psów.

Zobacz też

10 Comments

  1. Bardzo mnie interesuje, które szelki wybraliście? Z tego co widzę, jedyne dostępne to kurgo…

    1. My zamówiliśmy sobie Kurgo w Maxizoo, ale tutaj np można kupić Ruffwear: https://toys4dogs.pl/ruffwear-load-up-harness-56-69-cm-s-samochodowe-szelki-dla-psa,id1988.html, a Sleepypody mają po prostu opcję kuriera do Polski

  2. > Żadne z nich nie nadają się jako szelki spacerowe

    Ale czy jest w nich możliwość przypięcia smyczy, żeby na postoju wyprowadzić psa na siku?

    W szczególności interesują mnie te Kurgo które kupiliście.

    1. W Kurgo Impact nie – one są tak skonstruowane, że można jedynie przewlec przez nie pas bezpieczeństwa. Ale my na czas długiej podróży i tak mamy na psach obroże z adresówkami, a szelki po prostu zdejmujemy jeśli chcemy zrobić przystanek i wyprowadzamy psy na smyczy + obroży

  3. Co myślicie o Kurgo Tru-Fit? Nie mogę znaleźć żadnych z wymienionych w rozmiarze XS na psa poniżej 5kg.

    1. Nie riserczowałam głębiej tego modelu, więc trudno mi się wypowiedzieć, tym bardziej że na stronie producenta jest informacja o testowaniu tego modelu tylko w rozmiarach S, M i L – https://www.kurgo.com/dog-harness-crash-testing-methodology.
      Ale możesz też rozważyć atestowaną klatkę, dodałam teraz do wpisu fragment o klatce samochodowej z crash testami firmy 4pets – https://www.ceneo.pl/91073260#crid=639086&pid=27245

  4. czy w Pani ocenie klatka 4Pets Caree będzie ok dla suczki Cocker Spaniela?

    1. Magdalena Kobus • HAU@FISIA.PL

      Zdecydowanie polecam dobranie klatki do faktycznych rozmiarów (i wagi!), anatomii oraz preferencji psa zamiast sugerowania się samą tylko rasą. W razie wątpliwości warto odrysować sobie jej wymiary i przyłożyć np. do legowiska czy domowej klatki, ew. pobawić się w skonstruowanie atrapy z kartonu.

  5. Mnie interesuje ta klatka bezpieczeństwa Caree 4pets, ale mam jamnika standard 10 kg i zastanawia mnie czy sie w niej zmieści? I czy w tej klatce dodatkowo przypina sie psa jakimś pasem czy jest w niej po prostu luzem? Aktualnie nasz pies podróżuje w macie samochodowrj i przypięty pasem, ale rozważam opisana przez was klatkę.

    1. Magdalena Kobus • HAU@FISIA.PL

      Waga psa to tylko jeden aspekt. Rozmiar transportera samochodowego musi być precyzyjnie dopasowany do psa zarówno pod względem jego rozmiaru (wagi) jak i anatomii (wysokości, długości tułowiu czy łap). Pies powinien być w stanie usiąść, położyć się i obrócić w klatce. Można sprawdzić wymiary na stronie producenta i porównać je z legowiskiem czy klatką kennelową, a nawet pobawić się w odrysowanie ich na kartonie i zbudowanie atrapy transportera.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *