Doprawdy, żyjemy w osobliwych czasach – przed nami ponad tydzień zalecanej, choć nieprzymusowej kwarantanny w związku z epidemią koronawirusa. Dobrowolne ograniczenie wyjść i kontaktów międzyludzkich jest kluczowe dla opóźnienia rozprzestrzeniania się wirusa. Kto może, stosuje się do zaleceń, pracując z domu, a wieczorami i weekendami rezygnując ze spotkań z rodziną i znajomymi. W internecie namawiamy się wzajemnie – #zostańwdomu, jeśli nie musisz, nie wychodź.

Co oznacza to dla psiarzy? Przede wszystkim, nie panikujmy! Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) na swojej stronie “pogromców mitów” o koronawirusie dzieliła się infografiką na temat zwierząt domowych: że nie ma żadnych dowodów sugerujących, by mogły one zachorować na COVID-19 lub stać się źródłem zakażenia wirusem u innych zwierząt lub ludzi.

Choć infografika zniknęła, nadal uważa się, że zwierzęta domowe nie przenoszą wirusa. Potwierdza to Światowa Organizacja Zdrowia Zwierząt (OiE). A czy my możemy je zarazić? Sytuację skomplikował przypadek szpica z Hong Kongu, należącego do właściciela zarażonego koronawirusem. Piesek również poddany został kwarantannie, a według różnych źródeł w internecie testy na obecność COVID-19 dały u niego wynik raz niepewny pozytywny, raz negatywny. Hipotezy są różne: jedna z nich mówi, że wirus znajdował się na psie tak samo jak mógłby znajdować się na stole czy klamce (np. od kichnięcia właściciela), a test wykazał jego obecność, bo próbka do badania pobrana została z wymazu, nie z krwi.

Prawdopodobnie jednak mamy na ten moment zbyt mało danych dotyczących zakażeń u zwierząt domowych, żeby stwierdzać coś ze stuprocentową pewnością. Dlatego spokojnie. Dbajmy o higienę tak jak zwykle, myjąc ręce po spacerze i nie tylko – ale także ograniczając psie buziaczki i prosząc innych domowników o wyjście z psem jeśli my czujemy się przeziębieni – także dla ich bezpieczeństwa. Jeśli chcecie poczytać na ten temat więcej – na dole tekstu zostawiamy przydatne źródła.

Co poza tym? Ograniczmy interakcje na spacerach do minimum – jeśli nie macie możliwości wybrania się na spacer w całkiem odludne miejsce, to zachowujcie zalecany 2-metrowy odstęp od innych psiarzy. Odpuśćcie też takie miejsca jak psie parki i wybiegi (one i tak zazwyczaj nie są dobrym pomysłem na spędzanie z psem czasu). Jeśli nie macie przećwiczonego przywołania, to nie spuszczajcie psa ze smyczy, bo to już naprawdę najgorszy moment na to by wam uciekł i się zgubił. Profilaktyczne wizyty u weterynarza odłóżcie na później. Jeśli brakuje wam karmy, gryzaków lub podkładów dla szczeniaków – zróbcie listę tego, co może wam być potrzebne przez najbliższe 2-3 tygodnie i zamówcie wszystko na raz, w jednym miejscu, przez internet. Pamiętajcie by umyć ręce po odbiorze paczki od kuriera.

W obliczu prawdziwej kwarantanny i braku możliwości wyprowadzania psa na spacer, polegajcie na rodzinie i znajomych, sąsiadach, oraz grupach internetowych – powstały już grupy pomocowe zrzeszające ludzi z danych miast (wyszukujcie na Facebooku wpisując “Widzialna ręka” i wasze miasto/dzielnicę) oraz konkretnie właścicieli psów: Pies w Koronie i WARSZAWA KWARANTANNA – kryzysowa opieka nad zwierzętami.

A jeśli potrzebujecie pomysłów na to, co zaproponować waszemu psu zamiast długiego spaceru i zabawy z innymi psami, poniżej przedstawiamy nasz plan na najbliższe 10 dni. My zresztą na co dzień wyznajemy filozofię, że szczęśliwy pies to wcale nie wybiegany pies, ale taki, który ma się czym zająć, rozwija swoje umiejętności i wzbogaca swoje doświadczenia. Nazywamy to “psamorozwojem”. A poniższy zestaw czynności ma za zadanie urozmaicić czas nie tylko waszemu psu, ale też wam! Szczegóły poniżej i codziennie w naszych relacjach na instagramie:

fot. Karolina Mazur


1. Zaproponuj psu zabawę węchową
Jeśli nie macie specjalnej maty węchowej czy psich puzzli, możecie użyć tego, czego na pewno macie zapas w domu w czasach koronawirusa – rolek po papierze toaletowym! W najprostszym wariancie wystarczy napakować do rolki smaczków i zagiąć ją na obu końcach – pies będzie musiał rozerwać kartonik, by dostać się do środka. Jeśli siedzicie w domu już jakiś czas i macie zapas rolek – można przeciąć je na pół (by było ich więcej), włożyć do pudełka po butach i rozsypać smaczki pomiędzy nimi.

2. Naucz psa nowej sztuczki lub komendy
Jakiej? Dowolnej! Nie chodzi tu przecież o konkretną umiejętność, ale przede wszystkim o czas spędzony wspólnie na nauce, który pomoże wam w lepszym rozumieniu się z psem. Potrzebujecie pomysłów? Instrukcji po polsku? Spróbujcie czegoś z wideotutoriali John Doga, które prowadzi Piotr Wojtkow, np. sztuczki “pif paf!“.

3. Zrób psie spa
Oczyść i nakremuj psie łapki specjalnym kremem po spacerze. Nie masz psiego kremu? Możesz użyć masła shea albo oleju kokosowego, jeśli akurat masz je w domu. Postaraj się uniemożliwić psu zlizanie kremu przez ok. 10 minut – niektóre pieski nie mają nic przeciwko przykryciu kocykiem, niektóre trzeba będzie zająć inaczej, odwracając ich uwagę od łapek.

4. Wymyśl dla swojego psa piosenkę
Najlepiej taką, która potrwa 20-30 sekund, by w jej rytm móc myć ręce w czasach koronowirusa i potem.

5. Przygotuj dla psa wypasionego konga
O tym, czym nadziewać zabawki typu kong, pisaliśmy już tutaj. Jeśli nie masz takiej zabawki, w czasach #zostańwdomu spróbuj znaleźć kreatywną alternatywę. Masz zapas naturalnego masła orzechowego, bez dodatków i substancji słodzących? Daj psu pusty słoik do wylizania. Masz silikonową gofrownicę? Nasmaruj ją psim pasztetem i zamróź, a następnie daj do wylizania psu.

6. Pobawcie się razem
Wybierz jedną z zabawek twojego psa i pobawcie się nią razem – chowaj, podrzucaj, przeciągaj się – w taki sposób, jaki najbardziej lubi twój pies. Jeśli nie wie jeszcze, jak się bawić, poczytaj jak możesz spróbować nauczyć go zabawy.

7. Wyczesz i wygłaszcz
Zafunduj psu wizytę w domowym salonie groomerskim i porządne wyczesywanie. Wiele psów, tak jak Fisia, uwielbia czesanie szczotką, a nawet furminatorem – czemu więc nie przedłużyć tej sesji dla przyjemności? Jeśli twój pies nie przepada za czesaniem, wygłaszcz go porządnie tam gdzie lubi.

8. Poczytaj książkę o psach
My polecamy najnowszą książkę “Pies jest miłością. Dlaczego i jak twój pies cię kocha”. Nie masz jej jeszcze? Kub ebooka! A w czasie, gdy ty czytasz, koniecznie daj psu jakiś atrakcyjny gryzak do memłania.

9. Zrelaksujcie się wspólnie
Jeśli ty się stresujesz i wpadasz w panikę, twój pies to czuje. Każdy pies relaksuje się inaczej – dajcie sobie 20 minut na wspólne leżenie na kanapie, relaksujący masaż, albo po prostu popatrz na to jak twój pies sam leży spokojnie na swoim posłaniu.

10. Wymyśl swoją zabawę i podziel się nią z innymi
Ludzka i psia kreatywność nie znają granic. Każdy z nas ma na pewno kilka swoich własnych domowych sposobów na zabawę z psem i DIY psie łamigłówki. Wymieniajmy i dzielmy się pomysłami! Użyjcie wyobraźni i tego, co macie pod ręką: pudełek po jajkach, kartonów i kul papieru, sznurków i szmatek, aluminiowych foremek do muffinów i piłek, plastikowych rurek i pustych butelek.

Każda zabawa z użyciem “akcesoriów” wymaga waszego nadzoru – nigdy nie zostawiajcie psa samego z zabawką, bo nie wiecie czy nie zrobi sobie przez przypadek krzywdy, rozgryzając ją czy połykając coś czego nie powinien.

Pamiętajcie też, że nie każdy rodzaj zabawy psamorozwojowej nadaje się dla każdego psa – jak każdą aktywność, trzeba stosować je rozsądnie, dopasowując do predyspozycji i cech charakteru swojego podopiecznego, tak by uniknąć niepotrzebnej frustracji, lęku czy obsesyjnego nakręcania się emocji. Jeśli wydaje wam się, że obserwujecie u waszego psa takie reakcje, spróbujcie czegoś innego, łatwiejszego, lub mniej ekscytującego. Powodzenia!

Chcesz wiedzieć więcej? Odsyłamy tutaj:

Gazeta Wyborcza: Ewa Tomkowska “Czy domowe psy i koty mogą przenosić koronawirusa?”
World Organisation for Animal Health: Questions and Answers on the 2019 Coronavirus Disease (COVID-19)
Reuters: Quarantined dog tests negative for coronavirus in Hong Kong

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *