Na dworze zimno, wieczory coraz krótsze, ale ty siedzisz pod kocem z kubkiem herbaty, a obok leży i grzeje cię pies. Pies, który charczy. I rzęzi. Jakby coś siedziało mu w gardle. Zaliczyliśmy już dwie takie jesienne koncerty kaszlu w naszym domu – z charakterystyczną ścieżką dźwiękową “psianginy”. Dwie jesienne i jedną wiosenną. Kaszel jak zwykle leczyliśmy u weterynarza – i to samo zalecamy wszystkim rzężącym. Ale na ostatniej kontroli rozmawialiśmy o adekwatnej suplementacji diety Fisi. W związku z tym że jesienna plucha trwa u nas teraz i jesienią, i zimą, i wiosną – polecono nam probiotyki. A może prebiotyki?

No właśnie. Szybkie googlowanie w poszukiwaniu polskiej firmy, która robi coś takiego dla psów i wyskakuje mi Vetosan.pl. Czytamy:

Probiotyki to żywe mikroorganizmy, które, jeśli występują w stosownej ilości, korzystnie wpływają na stan zdrowia żywiciela.
Prebiotyki to lekkostrawne lub niestrawne oligosacharydy, których spożywanie ma korzystny fizjologiczny wpływ na żywiciela poprzez stymulację aktywności niektórych szczepów mikroflory jelit.

Kompleks probiotyków i prebiotyków utrzymuje, wspomaga i szybko odbudowuje mikroflorę jelit po leczeniu antybiotykami i innymi lekami. 

Odezwaliśmy się więc do Vetosanu po pakiet suplementów dla naszej jesieniary: dostaliśmy PROBIO i IMUNO.

PROBIO to żywe kultury dobrych bakterii, które oprócz tego że działają osłonowo i regenerują układ pokarmowy, wspomagają układ odpornościowy. Dla nas, przy antybiotykowych zastrzykach na kaszel, było to wspomaganiem w czasie leczenia i w regeneracji po chorobie. Podobno warto też zażywać taki synbiotyk (czyli połączenie probiotyku z prebiotykiem) po odrobaczaniu, które też raz na jakiś czas przechodzi nasz pies. I ostatnia informacja, która ucieszyła nas z kolei przy googlowaniu – probiotyki mają zdolność do zredukowania stężenia mocznika, którego wyniki w ostatnich badaniach krwi Fisi wyszły nieco zawyżone. Ale tę kwestię musimy dopiero zgłębić.

Fisia po przeziębieniu wróciła do siebie szybko, a suplementację synbiotykiem kontynuowaliśmy jeszcze przez chwilę po zakończeniu antybiotykoterapii. To może być oczywiście zasługa wielu różnych czynników, ale od tej pory Fisia produkuje podręcznikowe kupy. Aż milej je zbierać.

W opakowaniu PROBIO jest 60 kapsułek, a zalecane dawkowanie dla psów poniżej 35 kg to 1 kapsułka dziennie, więc jedna fiolka preparatu powinna wystarczyć małym i średnim psom do stosowania przy chorobie i np. dodatkowo przy odrobaczaniu. Kapsułki wypełnione są proszkiem, którym można posypać jedzenie. Fisia nawet go nie zauważała i zjadała swoją porcję tak jak zwykle.

Teraz z kolei kończymy fiolkę z IMUNO, czyli kompleksem multiwitaminowym, który ma poprawić ogólną kondycję fizyczną psa. Tu z kolei zalecana dawka dzienna dla psów do 22 kg to 2 tabletki – my rozkruszaliśmy na mniejsze kawałki lub miażdżyliśmy je na proszek i tak samo dodawaliśmy do karmy. Mieszanka witamin, minerałów i pierwiastków śladowych ma także za zadanie wzmocnić odporność psa przy skłonnościach do zachorowań. “Efektem ubocznym” może być także polepszenie stanu sierści, które zaobserwowaliśmy. Przede wszystkim jednak, udało nam się przetrwać kolejny sezon chorobowy bez – odpukać – kolejnej psianginy. Na kolejnych badaniach kontrolnych sprawdzimy stan zdrowia Fisi i jeśli trzeba będzie – sięgniemy znowu po Vetosan. A w międzyczasie, po kolejnym okresie linienia, wypróbujemy też kapsułki DERMA na utrzymanie idealnego stanu sierści.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *