Przede wszystkim, pamiętaj o tym by nie wychodzić z psem na spacer bez adresówki – czyli identyfikatora z jego imieniem i numerem telefonu właściciela, przymocowanego do obroży lub szelek. Jeśli będzie w nią zaopatrzony, postępowanie w przypadku ucieczki będzie o wiele prostsze. Nie warto zwlekać z wyrobieniem adresówki (bo szukasz ładnej; bo grawer zajmuje czas; bo twój pies nigdy ci wcześniej nie uciekł). Pies powinien mieć ją na sobie bezwzględnie w każdej sytuacji poza domem, dla swojego bezpieczeństwa. Dodatkowym, ale koniecznym zabezpieczeniem jest czipowanie – psy potrafią wysmyknąć się z obroży z adresówką. 

Adresówka może mieć różne formy – breloczka, do którego wkładamy karteczkę z danymi (tu zmieścisz więcej informacji – np. o chorobie i lekach przyjmowanych przez twojego psa); naszywki zapinanej na obroży na rzep; najczęściej jednak jest to metalowa blaszka z grawerem (do zamówienia stacjonarnie, online w sklepach zoologicznych lub na Allegro). Popularne są też plastikowe zawieszki z kodem QR, który po odczytaniu wyświetli dane psa – wydłuża to jednak czas reakcji po jego znalezieniu, bo nie każdy taki kod umie odczytać. Ważne jest także, by adresówka przymocowana była do szelek mocnym kółkiem, by nie zerwała się w trakcie zabawy. 

Fisia zawsze nosi przy obroży lub szelkach blaszaną adresówkę w kształcie kości

Ale do rzeczy. Co robić, gdy pies przestraszy się czegoś i zerwie się ze smyczy lub po prostu odbiegnie i nam ucieknie?

Od razu szukaj i nawołuj psa – możliwe, że jest niedaleko, np. schowany w krzakach lub pod ławką, przestraszony. Postaraj się mieć zachęcający ton głosu by namówić go do wyjścia z potencjalnej kryjówki. Pokaż osobom napotkanym w okolicy jego zdjęcie na telefonie – może przed chwilą widzieli, w którą stronę pobiegł. Jeśli nie przyniosło to efektu, nie poddawaj się – włącz do poszukiwania w najbliższej okolicy sąsiadów lub bliskie osoby i miej coś dla psa na zachętę: smaczki, a najlepiej puszkę mokrej karmy. 

Jeśli uda ci się znaleźć psa samodzielnie – nie karć go i nie krzycz na niego, by nie skojarzył powrotu do ciebie negatywnie. Zamiast tego okaż mu swoją radość, pochwal, nagródź.

Jeśli psa nie udało się odnaleźć, jak najszybciej zamieść informacje o jego zaginięciu w internecie, zaczynając od portali społecznościowych. Dla Warszawy największą taką grupą jest “Zaginione/Znalezione zwierzęta Warszawa” na Facebooku. W ogłoszeniu umieść zdjęcie psa, opis wyglądu, imię na które reaguje, miejsce ucieczki, dodatkowe informacje (kolor obroży, informacje o chorobach czy lękliwości), miejsce zaginięcia oraz kontakt telefoniczny do siebie.
Takie same ogłoszenia wydrukuj i rozwieś w najbliższej okolicy i w pobliskich gabinetach weterynaryjnych, możesz je także rozdać psiarzom w najbliższych parkach.
Obdzwoń okoliczne schroniska, przeglądaj na ich stronach albumy ze zdjęciami ostatnio znalezionych zwierząt.
Spróbuj chodzić w miejsce, gdzie pies uciekł, o różnych porach dnia i nocy. Ale bądź też przygotowany na to, że pies mógł oddalić się znacznie od miejsca, w którym uciekł – i być w zupełnie innej części miasta. Dlatego nie ignoruj doniesień o psach podobnych do twojego, ale widzianych w dalszej okolicy.
Nie poddawaj się po jednym dniu poszukiwań. Często psy błąkają się długo, nim uda się je odnaleźć i złapać.

Pamiętaj, by w sytuacjach wzmożonego prawdopodobieństwa ucieczki psa (np. świeżo po adopcji gdy jeszcze nie przetrenowaliście przywołania, lub w okresie przed- i posylwestrowym) na wszelki wypadek spacerować z psem wyłącznie na smyczy – a jeśli chcesz zapewnić mu więcej swobody w tym czasie, zaopatrzcie się w dłuższą, kilku- lub kilkunastrometrową linkę.

Jeśli zauważysz psa, który wydaje się zagubiony – zareaguj. Na grupie “ZZ Warszawa” znajdziesz instrukcje postępowania w przypadku znalezienia psa, a także linki do innych, lokalnych grup “zaginione/znalezione”.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *